Miniony piątek na drogach Żor przyniósł ze sobą dwa groźne wypadki, które wymusiły interwencję służb ratunkowych. Do pierwszego z incydentów doszło w okolicach południa, a drugie zdarzenie miało miejsce niecałą godzinę później. Mimo że jednemu z uczestników wypadku konieczna była hospitalizacja, na szczęście w obu przypadkach nie było ofiar śmiertelnych. To sytuacje, które pokazują, jak szybko może dojść do niebezpiecznych zdarzeń na drodze.
Do pierwszego wypadku doszło 20 lutego około godziny 13:00 na ulicy Obwodnica Północna. 16-letni kierowca ciągnika rolniczego marki Class, jadąc z przyczepą w stronę Rudziczki, stracił panowanie nad pojazdem podczas hamowania. W wyniku tego zdarzenia ciągnik przewrócił się na jezdnię, co spowodowało znaczące utrudnienia w ruchu w centrum miasta. Na szczęście, mimo zaistniałej sytuacji, nikt nie został ranny. Nastolatek był trzeźwy, a sprawą zajmie się sąd.
Kolejne zdarzenie miało miejsce około godziny 14:00 na Drodze Krajowej nr 81, na skrzyżowaniu z ulicą Owocową. W wyniku nieustąpienia pierwszeństwa przez 20-letniego kierowcę Opla, doszło do zderzenia z 37-letnią kobietą prowadzącą Audi. Kobieta doznała obrażeń, które wymagały transportu do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Podobnie jak w pierwszym przypadku, oboje kierujący byli trzeźwi, a prawo jazdy 20-latka zostało zatrzymane przez policję. Wydarzenia te są przypomnieniem, że na drogach zawsze warto zachować ostrożność i przewidywać konsekwencje swoich działań.
Źródło: Policja Żory
Oceń: Pechowy piątek na drogach Żor: Dwa groźne zdarzenia
Zobacz Także

